Fasnacht: najgłośniejszy tydzień w roku
Festiwale

Fasnacht: najgłośniejszy tydzień w roku

Przeprowadziłem się do Lucerny, myśląc, że rozumiem, czym jest karnawał. Myliłem się. Bazylea ma swój słynny Morgestraich, Rio ma sambę, ale lucerneński Fasnacht to zupełnie inne zwierzę: sześć dni, w których uporządkowane, ciche miasto nad jeziorem zamienia się w coś bliskiego zorganizowanemu chaosowi, a każdy powyżej szóstego roku życia zdaje się dokładnie wiedzieć, co robić — z wyjątkiem mnie.

Piąta rano na Kapellplatz

Urknall to powód, dla którego mam teraz zatyczki do uszu, których wcześniej nigdy nie potrzebowałem. O 5 rano w Schmutziger Donnerstag (“Brudny Czwartek”, dzień otwarcia) na Kapellplatz rozlega się pojedynczy wystrzał, a w ciągu kilku sekund wszystkie zespoły Guggenmusik w zasięgu słuchu zaczynają grać naraz, bez wspólnej próby, przed placem wypełnionym ludźmi, którzy najwyraźniej robią to nie pierwszy raz. Sądziłem, że zdążę zejść na dół o cywilizowanej porze i złapać atmosferę. Myliłem się. Już o 5:15 stare miasto wokół Mostu Kaplicznego jest trzy rzędy głębokie od przebranych członków cechów, a hałas naprawdę nie ustaje aż do dobrze po północy.

Nikt wcześniej nie mówi, jak fizyczne jest to wrażenie. Guggenmusik to nie muzyka w tle. To dęte instrumenty i bębny grane celowo fałszywie, na pełną głośność, w kamiennych uliczkach, które wszystko wzmacniają, przez zespoły podchodzące wprost do ciebie i grające kilka kroków od twarzy, zanim ruszą dalej. Gdy pierwszy raz taka grupa dopadła mnie przy kawiarni w pobliżu Hirschenplatz, naprawdę poczułem ten dźwięk w klatce piersiowej, a nie tylko usłyszałem.

Cechy i maski

Fasnacht w Lucernie jest zorganizowany, nawet jeśli tak nie wygląda. Opiera się na zestawie cechów (Zünfte), z których każdy ma własne kostiumy, maski i zespół Guggenmusik, a całością nominalnie kieruje Fritschi, legendarna postać, która według legendy nauczyła cechy ich rzemiosł i która „przypływa” łodzią, by otworzyć obchody.

Maski wahają się od pięknych, ręcznie rzeźbionych drewnianych twarzy wartych naprawdę poważne pieniądze, po tanie, celowo groteskowe, kupowane na jeden sezon i potem wyrzucane. Nikt nie wytłumaczył mi zasad etykiety i wciąż nie do końca je rozumiem, ale nauczyłem się nie dotykać maski bez pytania i nie zakładać, że pod przyjaźnie wyglądającym kostiumem kryje się osoba o przyjaznym usposobieniu, zwłaszcza po czwartym drinku.

Duże, główne procesje odbywają się w czwartek, w sobotę, a potem znów w Güdismontag i Güdisdienstag, czyli poniedziałek i wtorek przed Środą Popielcową, kiedy cechy maszerują przez stare miasto w pełnych kostiumach ze swoimi zespołami. Między dużymi paradami mniejsze grupy Guggenmusiker po prostu wędrują po uliczkach, zatrzymują się tam, gdzie jest tłum, grają dwie lub trzy piosenki i idą dalej. Jeśli próbujesz zjeść kolację w pobliżu Rathaus w tygodniu Fasnacht, licz się z tym, że rozmowę przynajmniej raz przerwie orkiestra dęta.

Konfetti wszędzie, na tygodnie

Papierowe konfetti, Räppli, zasługuje na osobne ostrzeżenie. Rzuca się je garściami, wpycha za kołnierz i traktuje jako uczciwy cel na każdym, kto znajdzie się w zasięgu, przebranym czy nie. Znalazłem je w kieszeniach płaszcza jeszcze w kwietniu. Sklepy przy głównych ulicach handlowych co roku zaklejają taśmą witryny i magazyny, bo inaczej konfetti wciska się absolutnie wszędzie, a ekipy sprzątające miasta wychodzą niemal każdego ranka o świcie, by zmieść tony konfetti z bruku, zanim nadejdą kolejne tłumy.

Jeśli odwiedzasz miasto tak samo dla targów i jedzenia ulicznego, jak dla parad, wiedz, że stragany Fasnacht mocno stawiają na klasykę smażoną w głębokim tłuszczu: Fasnachtschüechli (cienkie, chrupiące ciasto posypane cukrem) oraz grzane wino serwowane litrami. To nie jest moment, by liczyć na coś lekkiego.

Sześć dni to naprawdę dużo

Do soboty zrozumiałem, dlaczego niektórzy znani mi mieszkańcy Lucerny po prostu wyjeżdżają z miasta na ten tydzień. Hałas, tłumy przeciskające się przez uliczki zbudowane dla ułamka obecnej w nich liczby ludzi oraz ogólna nieprzewidywalność przebranych obcych z konfetti i instrumentami dętymi nie są dla każdego, i trzeba przyznać, że miasto na ten czas przestaje być wypoczynkowe. Jeśli w środku tygodnia potrzebujesz spokojnego kontrapunktu, samo jezioro niemal się nie zmienia: prywatny rejs po Jeziorze Czterech Kantonów zabiera cię całkowicie z dala od hałasu, a woda jest spokojna, nawet gdy stare miasto już nie jest.

Zacząłem też traktować góry jako wentyl bezpieczeństwa. Wycieczka na szczyt Rigi w środę przed czwartkiem Fasnacht dała mi ostatni spokojny dzień przed Urknall, a powtórzenie tej samej wycieczki jako wyprawy na Rigi łączącej rejs i kolejkę linową po Środzie Popielcowej działało jak dekompresja. Jeśli zaplanujesz swoje wycieczki jednodniowe wokół Fasnacht, a nie w jego trakcie, dostajesz jedno i drugie: pełne zanurzenie w hałas i ciche miejsce, by dojść do siebie.

Praktyczne uwagi od kogoś, kto raz to skopał

Rezerwuj nocleg wcześnie. Pokoje w pobliżu starego miasta wyprzedają się na wiele tygodni wcześniej, a ceny odpowiednio rosną; jeśli wciąż zastanawiasz się, gdzie zatrzymać się w Lucernie, tydzień Fasnacht nie jest tym, który warto zostawić na ostatnią chwilę. Komunikacja publiczna prowadzona przez VBL nadal kursuje, ale robi się zatłoczona i bywa okresowo objeżdżana wokół ulic paradowych, więc zaplanuj dodatkowy czas. Jeśli jesteś podatny na przeciążenie sensoryczne, rozłóż udział w wydarzeniach na etapy zamiast próbować przeżyć wszystkie sześć dni na pełnych obrotach; sam żałowałem, że nie zrobiłem tego w pierwszym roku.

Pilnuj też swoich rzeczy. Każdy gęsty tłum w szwajcarskim mieście jest wyjątkowo bezpieczny jak na standardy międzynarodowe, ale Fasnacht przyciąga dokładnie ten rodzaj stłoczonego, rozproszonego tłumu, który lubią oszuści, więc zwykłe środki ostrożności nadal obowiązują. A jeśli sześć dni orkiestr dętych to nie twoja definicja dobrej zabawy, Lucerna w lutym poza tygodniem Fasnacht to naprawdę spokojne, chłodne i piękne miejsce do odwiedzenia, opisane szerzej w naszym przewodniku po Lucernie zimą.

Do trzeciego Fasnacht przestałem z tym walczyć. Kupiłem porządne zatyczki do uszu, wybrałem swój ulubiony zakątek Guggenmusik przy Kapellplatz i przestałem planować cokolwiek ważnego na te sześć dni. Miasto naprawdę staje się nie do poznania, a gdy się to zaakceptuje, jest to jeden z lepszych argumentów, by odwiedzić Lucernę w środku zimy, zamiast czekać do czerwca.

tours.Festiwale

Zweryfikowane wycieczki GetYourGuide z bezpośrednimi linkami. Rezerwuj przez te linki, a my otrzymamy niewielką prowizję bez kosztów dla Ciebie.

GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktu dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, wykonane przez nas.